O narzędziach

Rozpoczynające się eliminacje do piłkarskich mistrzostw Euro 2016 i zaplanowany na sobotę 13 czerwca 2015 mecz Polska – Gruzja, nastrajają bardzo patriotycznie. W dodatku poziom gry naszej reprezentacji od wielu lat zachęca do tego, żeby zaraz po gwizdku rozpoczynającym mecz, jak najszybciej udać się do garażu. Tam, możemy oddać się swojej pasji i bez ryzyka zawału serca, grzebać przy aucie. Nie bez znaczenia jest fakt, że wiek nasz wychuchany klasyk z FSO jest znacznie młodszy od wspomnień z dobrych lat polskiej reprezentacji.

Przygotowując się do tematu tego wpisu, zorientowaliśmy się jak trudno jest znaleźć informacje o polskich producentach narzędzi mających zastosowania w motoryzacji. Dość dobrze radzi sobie branża przemysłu drzewnego. Jest sporo mniejszych a obok nich kilku dużych producentów na rynku sprzętu specjalistycznego. Jednak posiadacza polskiego samochodu raczej stolarstwo nie zainteresuje. Wykluczając pierwsze wersje syreny, to aut typu woodie w naszej historii nie znajdziemy. W branży narzędzi warsztatowych (głównie kluczy), polskie firmy możemy policzyć na palcach jednej ręki. Największa z nich TOYA SA. z Wrocławia, właściciel marki YATO, produkuje poza polskimi granicami, posiada własne fabryki w Rumunii i Szanghaju. Trochę mniejsza PROFIX SP Z O. O. jest w zasadzie dystrybutorem na dużą skalę własnych marek (Proline, Proline HD) oraz wyrobów globalnych producentów z całego świata (Chin). Można tutaj jeszcze wymienić polską firmę TOPEX SP. Z O. O. Jest to dystrybutor wielu marek narzędzi, od pospolitego TopTools czy TOPEX, aż po bardziej profesjonalne NeoTools.

W tle wielkich spółek, prawie niewidoczna na rynku, działa jeszcze polska firma, która nie dość że sprzedaje narzędzia pod swoją marką, to jeszcze produkuje je w naszym kraju. Kuźnia Sułkowice S.A. bo o niej tu mowa, prowadzi nieprzerwanie działalność od końca XIX wieku.

Jeśli zaglądniecie do skrzynki narzędziowej ojca lub dziadka, jest duże prawdopodobieństwo, że znajdziecie tam klucze płaskie z wykutym napisem kuźnia. Firma nie oferuje może tak wielu narzędzi jak wymieniona na początku TOYA, ale klucze i narzędzia oferowane przez nią wystarczą w zupełności do wykonania 99% napraw w Polonezie, dużym fiacie, Syrenie czy Warszawie.

IMGP2252

Są to głównie klucze płaskie, płasko-oczkowe dwustronnie wygięte, klucze oczkowe „obcięte”, klucze specjalne do rozrusznika, klucze do przewodów hydraulicznych, wkrętaki i wiele innych. Bardzo dobrą opinią na rynku cieszą się ich klucze trzpieniowe czyli pospolite imbusy. Z pełną ofertą można zapoznać się na stronie internetowej Kuźni lub poprzez pobranie ich oferty w PDF.
kuznia1

Wyobraźmy sobie, że do wyprodukowania klucza z wybitym napisem CR-V używa się drogiego stopu stali chromowo-wanadowej, który w procesie obróbki mechaniczno-termicznej uzyskuje twardość rzędu 50HRC (skala twardości Rockwella), a do wyprodukowania zwykłego klucza płaskiego potrzeba 25 operacji technologicznych na różnych stanowiskach i maszynach (od cięcia materiału, przez jego grzanie do temperatury 1000 C, kucie w matrycach, malowanie lub galwanizowanie i pakowanie na końcu). Patrząc na złożoność tego procesu, aż trudno uwierzyć, że taki „chiński” klucz CR-V może kosztować około 2zł.

Historia samej firmy Kuźnia Sułkowice jest bardzo ciekawa i sięga 1887 roku. W tym roku, w zaborze austriackim, w Sułkowicach, 30 km na południe od Krakowa, powstało zrzeszenie lokalnych kowali pod nazwą „Towarzystwo Kowali”. Na uznanie zasługuje fakt, że poza produkcją i usługami, organizacja ta otworzyła wzorcowy warsztat przyuczający młodzież do zawodu kowala i ślusarza. W oparciu o Towarzystwo Kowali, powstała w 1907 spółka, która zatrudniała 500 kowali i wytwarzała ponad 1000 ton wyrobów rocznie.
Zrzut ekranu z 2015-06-12 15-19-25

W 1970 r. zakład został upaństwowiony i wszedł w skład „Kombinatu Narzędzi Zmechanizowanych i Rzemieślniczych Ponar-Fana w Cieszynie. W trudnych latach 90 tych, istnienie spółki uratowało przystąpienie do programu Narodowych Funduszy Inwestycyjnych. Dopiero w 2002 spółka została odkupiona od NFI przez prywatnych właścicieli.
Jeszcze kilka lat temu produkty Kuźni, ale bez logo ich firmy, można było kupić w Castoramie. Z czasem jednak Kuźnia nie mogła spełnić stawianych wymagań co do obniżenia cen, ponieważ wiązałoby się to z wyraźnym obniżeniem standardów jakościowych. Niestety, finalnie konkurencja tanich narzędzi z Chin wyeliminowała firmę z oferty sieci marketów. Obecnie produkcja narzędzi stanowi 6% całości produkcji firmy. Wskutek braku zainteresowania narzędziami Kuźni na polskim rynku, producent skupił się na innych produktach ze swojego portfolio. Są to głównie odkuwki (surowe i obrabiane), będące produktem wyjściowym do dalszych etapów produkcji w różnych gałęziach przemysłu. Towar jest w większości wysyłany do krajów Europy zachodniej i znajduje zastosowanie w bardzo wymagających gałęziach przemysłu.
kuznia2

Przeważająca ilość wyrobów Kuźni, 70 – 80 procent, znajduje nabywców za granicą. Na rynku lokalnym wygrywają producenci narzędzi z Azji. 

Patrząc z sentymentem na historię nieistniejącej już polskiej motoryzacji, pamiętajmy że przemysł motoryzacyjny w Polsce to nie tylko produkcja aut i części zamiennych, ale również narzędzia. Wybierając narzędzia do amatorskiego zastosowania w garażu, zwracamy głównie uwagę na cenę, później na jakość. Kierując się tzw. patriotyzmem gospodarczym, zwracajmy również uwagę na tradycję i pochodzenie sprzętu którym naprawiamy nasze pojazdy.

Artykuł jest wpisem rozwojowym. Jeśli ktoś z czytających zna jeszcze innych polskich producentów narzędzi, to prosimy o informację na maila admin@fsopomorze.pl. Nie jest eż artykułem sponsorowanym, dlatego z premedytacją nie podajemy żadnego linku do sklepu bądź sieci oferującej narzędzia wymienionych firm.