Polonez „Jamnik” – przywracanie pamięci

Od pewnego czasu w głowach kilku osób skupionych w FSO Pomorze powstawała idea przywrócenia pamięci o nieistniejącym prototypie Poloneza w wersji Long, tzw. „Jamnik”.


Pojazd wyprodukowano w zakładzie krótkich serii w OBRSO w Falenicy. Dotychczas uważano, że powstał tylko jeden egzemplarz, biały który prezentowano w prasie w latach 80tych. Niedawno, do stowarzyszenia FSO Pomorze zgłosił się jeden z pracowników zakłądu krótkich serii w Falenicy, który pamiętał dwa zbudowane „jamniki”. Pierwszy był w kolorze białym, żaś drugi w kolorze brązowym. Oba były dopuszczone do ruchu i na początku lat 80tych służyły do przewozu pracowników OBRSO z Warszawy do Falenicy.

Przy budowie aut wykorzystano doświadczenia zdobyte podczas budowy serii przedłużanych fiatów 125p. W aucie wydłużono rozstaw osi, ze standardowego 2509mm do 3400mm, wzmocniono płytę podłogową i progi, wydłużono oraz zmieniono delikatnie linię dachu, skonstruowano nowe drzwi środkowe oraz dodano jeszcze jeden rząd siedzeń. Ponadto wydłużenie Poloneza wymusiło przeróbki w instalacji elektrycznej, układzie paliwowym i hamulcowym oraz zmiany w przeniesieniu napędu na tylną oś. Tu jednak przetarto szlaki już w połowie lat 70tych podczas konstruowania fiata 125p Long.


Polonez posiadał standardowy silnik o pojemności 1,5 litra i mocy 82km.

Auto zostało opisane w jednym z numerów pisma Motor z 1980r. Przy okazji opisu, zorganizowano sesję fotograficzną. Pojazd zaprezentowano na tle nowoczesnych, jak na tamte czasy, bloków z wielkiej płyty. Trzeba przyznać, że „jamnik” swoimi wydłużonymi, prostymi liniami nadwozia idealnie współgrał z architekturą wielorodzinnych osiedli.

Fot. Motor

Biały Polonez pojawił się później w 1981r. na planie jednego z odcinków serialu „Białe Tango”. Dział marketingu FSO zadbał aby pojazd zaprezentowano w całej okazałości. Stąd w jednej ze scen widać, jakby przypadkiem, „jamnika” stojacego przed hotelem, z otwartymi środkowymi drzwiami. Przypadek? 

Projekt budowy przedłużanego Poloneza porzucono, prawdopodobnie w związku z kryzysem gospodarczym jaki dotknął również Fabrykę Samochodów Osobowych w Warszawie. Oba pojazdy sprzedano prywatnym użytkownikom na aukcjach. Historia o tej polskiej konstrukcji została zapomniana, a los prototypów pozostaje nieznany. 
W połowie lat 90tych widywano w jednej z miejscowości na mazurach, taksówkę w nadwoziu przedłużanego poloneza w wersji Caro. Nie wiadomo, czy był to jeden z zapomnianych jamników przerobiony na nowszą wersję, czy też własnoręczna przeróbka popularnego wtedy Caro.

W pewnym momencie, na początku XXI na jednym z forów internetowych, pojawiła się plotka jakoby auto przetrwało i służyło w latach 90tych w zakładzie pogrzebowym. Auto miało być ukryte gdzieś na Podkarpaciu. Niestety jak wiele plotek, ta również okazała się nieprawdziwa, a domniemany jamnik okazał się zwykłym polonezem truckiem z przedłużaną skrzynią.

Od około 2 lat, kilka osób skupionych w FSO Pomorze czyni starania nad odbudowaniem repliki tego unikatowego prototypu. Jak dotąd udało się zgromadzić sporo cennych informacji technicznych dotyczących pojazdu, zebrano relacje historyczne od osób zaangażowanych w budowę oryginalnych prototypów. Zakupiono 2 nadwozia poloneza z pierwszej serii, które mają posłużyć jako dawcy konstrukcji. Do wykonania repliki potrzeba jednak wiele nakładów pracy i środków finansowych, których w tym momencie stowarzyszenie nie posiada. Dlatego projekt budowy trzeciego „Jamnika” został zgłoszony do portalu finansowania społecznościowego polakpotrafi.pl. Pod linkiem JAMNIK można znaleźć więcej szczegółów o zbiórce funduszy oraz wpłacić pieniądze, w zamian otrzymując jeden z wielu zestawów upominków od Stowarzyszenia FSO Pomorze.

 

Zachęcamy do udziału w zbiórce. Na naszej stronie będziemy na bieżąco informować o postępach w odbudowie.